czwartek, 9 lipca 2015

Nowości w mojej kosmetyczce


Witajcie.
Dziś pokażę Wam kilka nowości na które niedawno się skusiłam między innymi dzięki Waszym opiniom na temat tych produktów. Jak tylko trochę potestuję te kosmetyki to z pewnością napiszę o każdym z nich kilka zdań i wyrażę swoją opinię...czy sprawdziły się u mnie czy może jednak nie.
Tak więc zainteresowane osoby zapraszam na krótką prezentację :-)




  1. INGLOT PIGMENT AMC nr 112 (było kilka pięknych kolorów do wyboru i ogólnie chciałabym mieć je wszystkie ale cena 39zł troszkę mnie odstraszyła więc zdecydowałam się  tylko na jeden...i chyba nikogo nie dziwi że padło na piękny mieniący się na różowo i złoto i jakby niebiesko fiolet)
  2. INGLOT BROW LINER GEL NR 16 (nowość w salonach Inglot...żelowa konturówka do brwi...akurat trafiłam na dostawę z czego bardzo się cieszę. Po wstępnych oględzinach stwierdzam, że kolor nr 16 dopasowałam do siebie idealnie aczkolwiek sami ocenicie jak zobaczycie żel w akcji na moich brwiach). Cena 37zł.
  3. PODKŁAD PIERRE RENE SKIN BALANCE NR 20 CHAMPAGNE (ten podkład miałam ponad rok temu i nawet robiłam jego recenzję TUTAJ ale wtedy się nie dogadywaliśmy, a poza tym moja pielęgnacja i wygląd cery pozostawiały wiele do życzenia także stwierdziłam że dam mu drugą szansę....zobaczymy jak się spisze tym razem. Zdanie zmieniłam również dlatego iż Revlon Colorstay też kiedyś się ze mną nie zgrywał a teraz jest moim ulubieńcem więc liczę na miłą niespodziankę odnośnie Skin Balance. O efektach na pewno dowiecie się niedługo).   Cena 26,99zł.
  4. WIBO FIXING POWDER półtransparentny puder matujący (jego również zakupiłam pod wpływem blogerek...zużyłam Inglot HD ale niestety nie bardzo się spisywał, mam jeszcze ryżowy z Paese ale u mnie jest zbyt widoczny na twarzy więc postanowiłam wypróbować zachwalany puder Wibo...czas pokaże czy to będzie miłość czy nienawiść). Cena 10,39zł
  5. MY SECRET POMADKA W KREDCE KISS MY LIPS FUCHSIA NR 14 (bardzo zachwalane wszędzie pomadko-błyszczyki...musiałam się skusić chociaż na jedną żeby sprawdzić jej fenomen i wiecie co...jest naprawdę fajna. Nie wiem co mnie podkusiło żeby wziąć taki kolor no ale mówi się trudno...teraz wzięłabym ten bardziej pomarańczowo-koralowy...ale wiadomo co się odwlecze to nie uciecze ;p ). Cena 9,99zł
  6. ESSENCE LIPLINER 07 CUTE PINK (o tych kredkach również jest głośno w blogosferze...że tanie, miękkie, świetna trwałość. Jej nie miałam jeszcze okazji mieć na ustach więc nic Wam póki co nie napiszę...Jedynie mogę stwierdzić że naprawdę jest super miękka. W mojej Naturze nie było za dużego wyboru kolorów więc zdecydowałam się na taki najbardziej uniwersalny...brudny róż. Pasuje zawsze, wszędzie i do wszystkiego). Cena 5,69zł.
To by było na tyle z  moich nowości. Jak tylko wezmę te produkty w obroty i trochę pomęczę to będą się ukazywały moje opinie na ich temat. Także bądźcie czujni ;p
Dajcie znać jak u Was sprawdzają się te kosmetyki.
Pozdrawiam... Ewelina.