czwartek, 30 lipca 2015

MY SECRET POMADKO-BŁYSZCZYK W KREDCE moja opinia

Witajcie.
Dziś kolejny produkt na tapecie. Zapraszam na moją opinię na jego temat.


W blogosferze swego czasu było bardzo głośno na temat tych pomadko-błyszczyków. 
Dziewczyny chwaliły je za kolory, trwałość no i oczywiście świetną niską cenę.
Tak więc i ja musiałam wypróbować na własnych ustach czy są takie rewelacyjne.
Póki co skusiłam się na jeden kolor a mianowicie Fuchsia nr 14. 
Do tej pory zastanawiam się co mnie podkusiło żeby wziąć taki mocny odważny kolor...ale z drugiej strony nie miałam takiego w swoich zbiorach tak więc na pewno się przyda.

OPIS PRODUCENTA:
Zapewnia trwały i intensywny kolor oraz subtelny połysk. Masło shea i ekstrakt z oliwy z oliwek gwarantują intensywne nawilżenie ust. Nie wymaga temperowania.
Ważność 12 miesięcy. Pojemność 3g

Co tu dużo pisać...ja zgadzam się z obietnicami producenta. Pomadka zapewnia piękny soczysty kolor, delikatnie błyszczy...w moje usta się tak jakby wpija przez co ma świetną trwałość.
Jak za cenę 9,99zł to jest to naprawdę świetna jakościowo pomadka. Może skuszę się jeszcze na ten koralowy odcień bo na lato byłby idealny. Chociaż muszę to przemyśleć bo  mam sporo pomadek do zużycia ;p
Ja wszystkim polecam te kredki. Świetna jakość za niewielką cenę.
Poniżej możecie zobaczyć swatche.





A tak prezentuje się na moich ustach...ładnie prawda ;p


Dajcie znać czy macie te pomadki w kredce i co Wy o nich sądzicie.
Pozdrawiam.